sobota 30 sty 2010
Wady PDF jako zwyczajnej księgi do czytania.
Tradycyjnie czytać czy w pdf?
To jest zapytanie.
Ciężka jest to sprawa.
Dam wam rozwiązanie.
Posłuchajcie drogie dziatki historii co tłumaczy wiele.
Zrozumiecie przyczynę tego stanu rzeczy.
PDF w łożu męczy, boli głowa i człek oderwany krzyny radości znaleźć nie może.
Dlaczegoż stan taki istnieje? Ludzie światli, co niosą kaganek oświaty myślą jeść nie mogą, gdyż sprawy rozwiązać nie potrafią.
Zawżdy nowość – stare spycha w cień i basta a ludek elektroniki w alkowie nie znosi co to jest wyjaśnić? Pojęcie przechodzi, że gorsze wrogiem jest lepszego. Człowiek leży z kuflem piwa myśl o PDF mu brew marszczy i piorun przez myśli przecieka. Książki woła z duszą, tysiąckroć przeczytanej.
Na cóż mi nowości – to uzależnia – taki przykład daje. Księgarnia to miejsce gdzie chętnie przebywa, mocno tam przesiaduje ku wielkiej radości – twarz ma roześmianą od ucha do ucha. Dopóki światłe męże magii papieru nie zdołają wynaleźć tak długo drukowane słowo przeważy a nowinki egzotyką będą pachnieć i ciekawość wzbudzać jeno.
W sztuce czytania wprawieni wiedzą, że łatwiej czytać słowo drukowane na papierze niźli na ekranie. Śliczniej na regaliku ciosanym ustawiać książeczki niż w laptop przebrzydły się gapić. Księga ma duszę, i wymusza skupienie na lekturze treści.